James T. Hackett, autor artykułu “Obronić również wybrzeże wschodnie ” w The Washington Times (27/12/2005r.) omawia strategię tworzonego przez USA systemu obrony przeciwrakietowej. Istnieją już dwie instalacje w Kalifornii i na Alasce. W niedługim czasie okręty marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku wyposażone zostaną w systemy przeciwrakietowe. W ten sposób zabezpieczone zostanie wybrzeże zachodnie USA i rejon Pacyfiku. “Co z wybrzeżem wschodnim?” zadaje pytanie autor. Przecież terroryści mogą zaatakować Waszyngton lub Nowy Jork. Udowodnili to w roku 1993 a następnie w 2001. Al-Kaidę interesują obiekty tam położone a ich zniszczenie, z wykorzystaniem rakiet balistycznych, spowodowałoby olbrzymie straty.
Tymczasem amerykańska agencja obrony przeciwrakietowej koncentruje się na priorytetach tzn. zabezpieczeniu USA przed atakami rakietowymi Korei Północnej i Chin. Instalacje te nie są w stanie zabezpieczyć obszaru wybrzeża wschodniego przed atakiem rakietowym z Bliskiego Wschodu. To prawda, że terroryści nie posiadają rakiet balistycznych, ale przed 9 września 2001 r. nie posiadali też samolotów. Setki starzejących się rakiet balistycznych w Rosji i tysiące głowic nuklearnych mogą wpaść w ręce zwolenników Al-Kaidy. Pozostaje również Iran, który w ocenie ekspertów może dysponować tego typu bronią już w niedługim czasie. Posiadane przez Koreę Północną rakiety Taepodong-2 są już w stanie dolecieć do USA. Agencja obrony przeciwrakietowej dla zabezpieczenia się przed atakiem z tego regionu świata planuje umieszczenie w Europie instalacji podobnej do tych w Kalifornii i na Alasce. Byłby to trzeci tego typu obiekt w systemie chroniącym USA oraz Europę przed atakami rakietowymi. Potencjalne miejsca jego lokalizacji w Europie to Czechy, Polska, Węgry lub Rumunia. Instalacja byłaby w stanie zabezpieczyć Europę przed atakami rakietowymi średniego zasięgu i wybrzeże wschodnie USA przed rakietami dalekiego zasięgu. Zdaniem autora najlepszym miejscem byłaby Polska. Jako sojusznik USA i kraj, który zaczyna odgrywać coraz większą rolę w “nowej Europie” Polska byłaby najlepszą z możliwych opcji. Umieszczenie tego typu obiektu pozwoliłoby wzmocnić sojusz militarny z USA i zapewnić realizację celu, jakim jest zabezpieczenie Europy i USA przed atakami rakietowymi. Hackett uważa obawy administracji rosyjskiej przed instalacjami w Polsce za bezpodstawne. System ma charakter obronny i nie stanowiłby zagrożenia dla Rosji. Sprzeciw Rosji wydaje się tym bardziej nie na miejscu, kiedy minister obrony tego kraju Siergiej Iwanow właśnie potwierdził podpisanie kontraktu z Iranem na dostawę systemu obrony rakietowej wartości 700 mln USD. Dyrektor agencji obrony przeciwrakietowej USA gen. Henry Bering poinformował, że przygotowane są plany budowy instalacji przeciwrakietowych w Europie w roku 2008. Agencja nie posiada jednak dostatecznych środków na realizację tego projektu i jeżeli nie zostanie on uwzględniony w budżecie nawet jego rozpoczęcie może znacznie odwlec się w czasie.
Post a Comment