Polska to pierwsze z przyjętych (po końcu zimnej wojny) państw członkowskich, na terenie którego Sojusz stworzył jedną z najważniejszych instytucji - Centrum szkoleniowe połączonych sił zbrojnych. Ale to nie oznacza, że na tym kończą się ambicje Polaków. Warszawa planuje przyciągać do Polski nowe natowskie inwestycje. Centrum znajduje się w odległości 3 godzin jazdy samochodem z Warszawy
w kierunku zachodnio-północnym, w rolniczym (tak w oryginale) mieście Bydgoszcz, mniej więcej wielkości Tallina. Sprowadziło się tutaj dotychczas 90 oficerów, wraz z rodzinami, z 16 państw, w tym Estonii. Wbrew oczekiwaniom w Centrum nie słychać strzałów i nie ma w nim czołgów. Budynek jest natomiast w pełni skomputeryzowany i krąży po nim mnóstwo dokumentów. W Centrum nie szkoli się zwykłych żołnierzy lecz oficerów najwyższych rang, którzy w przyszłości będą dowodzić
jednostkami szybkiego reagowania NATO i będą przyjeżdżać do Polski w celu przygotowania się do misji. W centrum będą studiować także oficerowie państw partnerskich Sojuszu i nawet oficerowie z Iraku.
Za dwa lata, kiedy pobudowane zostaną wszystkie nowe obiekty, Centrum będzie przygotowane do szkolenia ok. 400 wojskowych. Szef Centrum, duński generał Peter Kühnel powiedział, iż powstanie takich ośrodków to część procesu przekształcania NATO w bardziej skuteczny sojusz wojskowy, który będzie zdolny lepiej przeciwdziałać współczesnym zagrożeniom. “Nasze zadanie to wyszkolenie oficerów państw NATO na tak dobrym poziomie, aby tworzyli rzeczywiście wspólne siły zbrojne, a nie jedynie grupę wojskowych z różnych państw”. Powstanie Centrum przyśpieszyło rozwój okolicznych terenów. Oprócz 37 milionów z natowskiego budżetu, które ożywiły lokalną gospodarkę, znacznie poprawiła się łączność tego miasta z całym światem. Dwa lata temu, kiedy przyjechali pierwsi wojskowi NATO, istniało tylko jedne połączenie lotnicze - do Warszawy. Dziś odbywają się codziennie loty
do Londynu; są także połączenia z Berlinem i Kopenhagą. Wiceminister Obrony Stanisław Koziej mówi z dumą, iż założenie Centrum połączonych sił zbrojnych wymagało wytrwałej pracy: “Dla Polski takie inwestycje są ważne również ze względu na rozwój miejscowej gospodarki oraz
lokalnych społeczności”. Według niego planowany jest już kolejny ośrodek - kontroli przestrzeni powietrznej państw NATO, gdzie miałoby pracować ok.3000 natowskich urzędników i oficerów.
Post a Comment