Aeroflot, rosyjskie tradycyjne linie, chcą zarabiać i tanio wozić pasażerów. Rosyjski przewoźnik zapowiedział możliwośc tańszego podróżowania pomiędzy Warszawą i Berlinem a Moskwą dzięki wprowadzeniu nowej, trzeciej klasy. Jak ma wyglądać podróżowanie Aeroflotem w tej klasie? Tak, jak w tanich liniach, bo to model zaczerpnięty wprost od tanich przewoźników.
Klasa ekonomiczna niskokosztowa to miejsca na samym końcu samolotu. Rozstaw foteli będzie w niej mniejszy, a posiłki i napoje, podobnie jak w liniach niskokosztowych, serwowane będą za dopłatą.
Wprowadzenie trzeciej klasy to odpowiedź rosyjskiego przewoźnika na próby odbicia pasażerów przez zachodnie tanie linie lotnicze. Z Moskwy lub Petersburga latają niemieckie Germanwings i dba, włoskie eVolaVia i skandynawski Snowflake.
Czyżbyśmy mieli do czynienia z nowym zjawiskiem na rynku lotnictwa cywilnego i hybrydyzacją linii? Dyrektor Aeroflot, Walerij Okułow zapowiada, że ceny biletów będą dostosowane do warunków rynkowych i nie obawia się inwazji tanich przewoźników na Moskwę: - Tanie linie lotnicze najlepiej sprawdzają się na krótkich przelotach, których czas nie przekracza dwóch godzin. Tymczasem większość lotów ze stolic Europy Zachodniej do Moskwy trwa trzy lub więcej godzin - podkreśla szef Aeroflotu.
Post a Comment