Żart czy skandal? Trudno to określić, mając na uwadze ostatnie wydarzenie, jakie miało miejsce na poznańskiej Ławicy, z soboty na niedzielę.
Pewien graficiarz postanowił sobie zadrwić z ochrony lotniska i do dziś nikt nie może uwierzyć oraz ustalić, jakim cudem ktoś obcy mógł przedostać się na płytę startową bez jakiejkolwiek kontroli. Umiejętnie wykorzystał sposobność ku temu i zwyczajnie namalował spore graffiti na jednym z samolotów.
Napis brzmiał „TAG” (pseudonim twórcy) oraz miał dołączoną datę. Piloci oraz pracownicy terminalu są oburzeni nie tyle tym, że do czegoś takiego doszło, ale tym, że ten młody człowiek zamalował bardzo ważne napisy na kadłubie samolotu, które zawierały niezbędne informacje do tego, aby rozpocząć lot. Graficiarz umieścił zdjęcie swego „dzieła” na fotoblogu, gdzie dołączył komentarz: „ławica 2007, (…) pozdro służba celna, żandarmeria wojskowa”.
Dotąd trwają poszukiwania, złapano już kilka podejrzanych. Sprawcy grozi do 5 lat więzienia za „zniszczenie mienia”. Jak powiedział Zbigniew Paszkiewicz z biura prasowego poznańskiej policji: „Trwają ustalenia, czy w związku z tym, że do zniszczenia doszło na zamkniętym terenie lotniska, ewentualna kara nie powinna być wyższa”.
Marta Akuszewska
Post a Comment