The Irish Examiner; 10 bm. Linie lotnicze ostrzegają, że będą zmuszone do zwiększenia cen biletów lotniczych, w związku z nowymi przepisami, zobowiązującymi linie do wypłacania pasażerom rekompensat w przypadku np. opóźnień lub odwołania lotów. Linie (irlandzkie, narodowe) Aer Lingus twierdzą, że wprowadzenie nowych przepisów dla przemysłu będzie wiązało się z szacowanym kosztem 600 mln euro rocznie. Nowe regulacje wprowadzone zostały przez Komisję Europejską w ub. r.; dla linii lotniczych wiązały się z większymi kosztami w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu czy sprzedaży ilości biletów przewyższającej liczbę dostępnych miejsc w samolocie. Linie lotnicze wniosły sprawę do brytyjskich sądów, które przekazały ją do Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości, który uznał przepisy za zgodne z prawem.
Niezadowolony z decyzji Trybunału jest dyrektor irlandzkich tanich linii lotniczych Ryanair, J. Callaghan, który podkreśla, że często rekompensata, którą linie zobowiązane są wypłacić może być znacznie wyższa od oryginalnej ceny biletu, zapłaconej przez pasażera. J. Callagan wskazywał także na dyskryminację linii lotniczych w zestawieniu z innymi środkami transportu. J. Skeels, dyrektor w Europejskim Stowarzyszeniu Tanich Linii Lotniczych, wskazał, że nowe przepisy nie powinny odnosić się do przypadków opóźnień lotów, które najczęściej następują nie z winy linii lotniczych. T. Concil z Międzynarodowego Stowarzyszenia Linii Lotniczych stwierdził, że w długoterminowej perspektywie nowe regulacje nie są korzystne dla pasażerów, bowiem przemysł będzie musiał zrekompensować stratę około 600 mln euro rocznie. Orzeczenie Trybunału pozytywnie oceniły grupy konsumenckie, członkowie Parlamentu Europejskiego oraz Komisja Europejska.