Żart czy skandal? Trudno to określić, mając na uwadze ostatnie wydarzenie, jakie miało miejsce na poznańskiej Ławicy, z soboty na niedzielę.
Pewien graficiarz postanowił sobie zadrwić z ochrony lotniska i do dziś nikt nie może uwierzyć oraz ustalić, jakim cudem ktoś obcy mógł przedostać się na płytę startową bez jakiejkolwiek kontroli. Umiejętnie wykorzystał sposobność ku temu i zwyczajnie namalował spore graffiti na jednym z samolotów.