Le Figaro, 28.12.2005, Pierre Rousselin, “Galileo, strategiczna stawka”. Według redaktora naczelnego “Le Figaro” system Galileo jest przykładem na to, że - mimo niedostatków europejskiego projektu politycznego - rozwija się europejski projekt technologiczny.
Ponieważ system GPS stał się niezbędnym narzędziem w wielu dziedzinach gospodarki i życia codziennego, było - zdaniem P. Rousselin - nie do pomyślenia, by pozostawać pod tym względem zależnym od “obcego mocarstwa, jakkolwiek byłoby ono przyjazne”. To uniezależnienie się nie byłoby możliwe bez Unii Europejskiej. Podobnie jak nie byłoby możliwe istnienie reaktora jądrowego Iter, Airbusa czy Ariane. Autor przypomina, że, w swoich początkach, wprowadzenie systemu Galileo spotkało się z opozycją Stanów Zjednoczonych, a także europejskich partnerów o orientacjach proatlantyckich, jak Wielka Brytania czy Holandia. Zauważa też, że w projekcie tym uczestniczy cała rozszerzona Unia, co daje nadzieję, że “dwudziestka piątka” może stać się czymś innym niż tylko wspólnym rynkiem. Bez Galileo iluzją byłaby niezależna europejska polityka obronna. P. Rousselin podkreśla również chęć uczestnictwa w tym programie takich państw jak Chiny i Izrael.