Brytyjskie linie lotnicze zamierzają o 4 proc. zmniejszyć liczbę lotów w związku ze spadkiem rezerwacji biletów spowodowanym wojną w Iraku. BA planuje też zwolnienie trzech tysięcy pracowników do września bieżącego roku. Powodem tak radykalnych cięć są rosnące koszty.
Już w tym tygodniu BA odwołała cztery loty transatlantyckie.
- Przed liniami lotniczymi ciężki okres, a doświadczenie podpowiada nam, że oszczędności są niezbędne - zakomunikował w oficjalnym oświadczeniu Rod Eddington, prezes BA. - W dalszym ciągu uwzględniamy zapotrzebowanie naszych klientów, ale od kilku tygodni boleśnie odczuwamy skutki wojny - dodaje prezes.
British Airways już w ciągu ostatnich dwóch lat zwolnił dziesięć tysięcy pracowników i zmniejszył liczbę lotów pięciokrotnie. Przychody lotniczego potentata zależą w szczególności od przychodów z lotów transatlantyckich. Co to oznacza dla klientów firmy? Po pierwsze zawieszenie aż do maja, jednego z siedmiu rejsów na trasie Heathrow - Nowy Jork.
A także odwołanie do 8 kwietnia jednego z dwóch kursów do Chicago. Jednocześnie BA od piątku przywraca połączenia na linii Londyn - Tel Aviv. W sumie transatlantyckie loty British Airways zostaną zmniejszone o 6 proc., a połączenia z Bliskim Wschodem o 26 proc.
Post a Comment